Od grudnia będzie ciemno na ulicach Gdańska? Dulkiewicz ostrzega

„Od 1 grudnia zgasną światła i latarnie, najpierw w parkach, a potem w całych miastach i gminach.” Pod tymi słowami podpisała się Aleksandra Dulkiewicz. Prezydent Gdańska w ten sposób poparła apel o więcej pieniędzy dla samorządów z podatku PIT. W lokalnym PiS uważają, że nonszalancja w wydatkach administracji Dulkiewicz może być kontrargumentem w przyznaniu dodatkowych środków.

Stowarzyszenie Samorządy dla Polski złożyło na ręce marszałka senatu projekt ustawy zwiększającej udziały samorządów w podatku PIT. Pod apelem podpisała się także Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Jeśli ten głos rozpaczy Polski samorządowej nie zostanie potraktowany poważnie, będziemy zmuszeni zaprotestować. Od 1 grudnia zgasną światła i latarnie, najpierw w parkach, a potem w całych miastach i gminach. Na razie to protest! Jeśli jednak rządzący nie zrezygnują z planów pozbawiania naszych mieszkańców pieniędzy na ich najpilniejsze potrzeby, ponura ciemność może stać się wymuszoną ekonomicznie rzeczywistością – piszą w apelu samorządowcy.

W apelu Samorządów dla Polski czytamy m.in., że: na ręce Marszałka Senatu RP Tomasza Grodzkiego, (SdP) złożyło projekt ustawy zwiększającej udziały samorządów w podatku PIT z 38,16% do 48,16%, co w kwotach rzeczywistych zaplanowanych na 2020 roku daje kwotę 11 336 421 000,00 zł zwiększenia dochodów gmin w naszym kraju. Należy podkreślić, że chodzi tak naprawdę o wyrównanie wpływów z PIT w stosunku do bieżących obciążeń, czyli o konstytucyjną adekwatność środków do zakresu nałożonych na samorządy zadań.

Pod apelem podpisali się oprócz prezydent Gdańska, m.in. Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy, Hanna Pruchniewska, burmistrz Pucka, Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, Dorota Zmarzlak, wójt Izabelina.

Zmiany w PIT z 2019 roku oznaczają blisko 100 mln zł mniej rocznie na potrzeby mieszkańców Gdańska. Teraz sejm pozbawia mieszkańców lokalnych wspólnot kolejnych pieniędzy. Z drugiej strony, na spotkaniach z premierem Morawieckim słyszymy, że musimy sobie sami radzić w tej trudnej sytuacji finansowej. Dlatego od wielu miesięcy apelujemy o konstruktywne rozmowy, bo nasi mieszkańcy czekają na konkretne informacje, czy zaplanowane remonty szkół dojdą do skutku? Czy dotrzymamy słowa z budową nowych chodników, czy będą dodatkowe zajęcia dla seniorów? Nie da się utrzymać dotychczasowego standardu usług społecznych, bez pieniędzy, które w regionie są zabierane przez rząd – mówi Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.

Hamadyk o zmianach w radach dzielnic: skok radnych PO na autonomię

Polityk Prawa i Sprawiedliwości odpowiada

Zawsze będziemy popierać zwiększenie dochodów samorządu Gdańska, przekonuje przewodniczący radnych Prawa i Sprawiedliwości, Kazimierz Koralewski.

Jednak nie tylko my, radni, widzimy rozrzutność gdańskiej władzy. Z Warszawy też to widać. Obawiam się, iż ta nonszalancja w wydatkach może być kontrargumentem w debacie Sejmowej. Gdańsk szuka 100 mln zł, więc na dziś, zanim spłynie upragniona manna z Sejmu RP, ciąć wydatki na kancelarię Prezydent Miasta, portal gdansk.pl, rauty, stowarzyszenia eventowe, propagandowe itd. Przejrzymy projekt budżetu i wytkniemy bizancjum w tym ciężkim czasie – zapowiada Koralewski.

Rada Miasta Gdańska w brawach środowiska LGBT

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: