Policjanci i służba więzienna działała prawidłowo przed morderstwem Pawła Adamowicza

Umorzono postępowanie w sprawie związanej z morderstwem Pawła Adamowicz. Prokuratorzy sprawdzali, czy po doniesieniach jego matki policjanci i służba więzienna prawidłowo zareagowały. Postanowienie o umorzeniu śledztwa jest nieprawomocne. 

Jak podaje Radio Gdańsk, przestępstwa nie dopatrzyła się Prokuratura Okręgowa w Toruniu. Chodzi o działania policjantów, jak i strażników więziennych. Prowadzący śledztwo ustalili, że po tym, gdy matka Stefana W. przyszła do komisariatu przy ulicy Białej we Wrzeszczu i powiedziała, że po wyjściu na wolność jej syn ma zamiar zrobić coś złego, funkcjonariusze powiadomili o tym Zakład Karny na Przeróbce. Na miejscu psycholog i wychowawcy przeprowadzili rozmowy ze Stefanem W.

Policjanci ponadto wysłali list do innych jednostek w Polsce. Zawierał on informację, że Stefan W. niebawem opuści gdański zakład. Jednak korespondencja nie dotarła do odbiorców. To zdaniem prokuratorów też nie było to przestępstwem.

Kolejny wątek śledztwa dotyczył działań policjantów z IV komisariatu w Gdańsku i sprawy wybicia szyb w domu wspólnika Stefana W., który także został skazany za napady na banki. Śledczy ustalili, że postępowanie prowadzono prawidłowo.

Czytaj również: Pocięli go maczetą i połamali nogi! Brutalne porachunki

Zabójstwo na scenie

Paweł Adamowicz został zamordowany 14 stycznia 2019 roku. Do zamachu na jego życie doszło dzień wcześnie podczas 27.finału WOŚP. Prezydent przemawiał do gdańszczan ze sceny ustawionej na Targu Węglowym w Gdańsku. Stefan W. wtargnął na nią i kilkukrotnie ugodził Adamowicza nożem. Polityk zmarł następnego dnia w szpitalu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: