Płażyński: Niemcy powinni zapłacić za oczyszczenie Bałtyku z broni i wraków

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Kacper Płażyński, zamieścił w mediach społecznościowych pismo skierowane do pełniącego obowiązki Zastępcy Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, Marka Surmacza. Polityk pyta o ewentualne pociągnięcie Niemiec do pokrycia kosztów oczyszczenia dna polskiego Morza Bałtyckiego z wraków i broni.

Kacper Płażyński przekonuje, że amunicja, gazy bojowe, a także niebezpieczne substancje i chemikalia pochodzące z wraków okrętów wojennych stanowią poważne zagrożenie dla ekosystemu wód, a także państwa polskiego. Polityk jest zwolennikiem otwartej dyskusji w tym zakresie.

Stąd Płażyński chce pociągnięcia zachodniego sąsiada Polski, jako naturalnego spadkobiercy ładunków pozostawionych na dnie morza, do pokrycia kosztów jego oczyszczenia.

Takie działanie ma uchronić Morze Bałtyckie, które i tak nie jest w najlepszej kondycji, przed katastrofą ekologiczną.

Dodajmy, że po II wojnie światowej trzeba było pozbyć ogromnych składów broni chemicznej, która zalegała w niemieckich magazynach. Utylizowanie jej okazało się zbyt drogie, zdecydowano się więc na jej zatopienie. Początkowo amunicja miała spocząć w głębiach Atlantyku, jednak także to okazało się za drogie. Niebezpieczne substancje spoczęły w końcu w najbliższym, dostępnym morzu. W głębiach na Bałtyku zatopiono amunicję chemiczną oraz beczki z trującymi gazami m.in. parzącym iperytem.

Oprócz tego w głębiach zalegają liczne statki i okręty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: