(Nie)wojewoda pomorski Dariusz Drelich

„Brakuje nam wojewody”, coraz częściej można przeczytać w mediach społecznościowych i w komentarzach pod artykułami dotyczących postępującej epidemii koronawirusa. Ostatnie działania przedstawiciela władzy rządowej w terenie – Dariusza Drelicha – budzą coraz większe wątpliwości. Czy w ogóle jeszcze mamy wojewodę na Pomorzu? 

Zaczynamy od nudnego akapitu. Musicie go przeczytać, by zrozumieć intencje całego naszego artykułu.

„Wojewoda Pomorski Dariusz Drelich przewodniczy spotkaniu Zespołu konsultacyjnego ds. Covid-19. W jego skład wchodzą przedstawiciele Wydziału Zdrowia oraz Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego PUW w Gdańsku, Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Gdańsku, Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, 7 Szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku. W dzisiejszym spotkaniu biorą także udział przedstawiciele SP ZOZ Sanatorium Uzdrowiskowego MSWiA w Sopocie i szpitala MSWiA w Gdańsku.”

To treść komunikatu na stronie Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Co z niego wynika? Kompletnie nic. Niemal tyle samo wynika z działalności Wojewody Pomorskiego, Dariusza Drelicha – z jego pracy wokół epidemii koronawirusa w ostatnich tygodniach.

Brakuje raportu z działań podjętych przez pomorskich urzędników podległych wojewodzie, brakuje informacji o decyzjach podejmowanych przez Wojewodę Pomorskiego i jego sztabu kryzysowego. Nie ma informacji dotyczących szpitali i dostępnych w nich łóżek dla chorych. Trudno znaleźć informację o kolejkach do mobilnych punktów pobrań wymazów.

Tymczasem ograniczona informacja potęguje niepotrzebną panikę i strach.

Kolarz zdjęć z telekonferencji, w których uczestniczył Dariusz Drelich (fot. PUW)
Kolarz zdjęć z telekonferencji, w których uczestniczył Dariusz Drelich (fot. PUW)

Mnóstwo niepotrzebnych informacji

Wojewoda powinien koordynować te wszystkie działania. Co mamy w zamian?

Jest za to mnóstwo informacji o kolejnych rekordach koronawirusa na Pomorzu, które są dostępne niemal na wszystkich stronach informacyjnych, w tym także na stronach Życia Pomorza. Są informacje o podpisaniu kolejnych umów w ramach Funduszu Dróg Samorządowych. Co ciekawe, administrator strony Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego publikuje każde jedno podpisanie umowy na dofinansowanie oddzielnie. Ocena

Do tego na oficjalnym profilu Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego jest mnóstwo zdjęć zafrapowanego sytuacją Dariusza Drelicha podczas telekonferencji. Oczywiście żadne wnioski z tych spotkań on-line nie płyną do mieszkańców Pomorza. Czemu to ma służyć jak nie wyłącznie autopromocji Dariusza Drelicha.

Trzeba tylko pamiętać, by autopromocja nie zmieniła się w groteskę, bo to w tym kierunku obecnie zmierza.

Abyśmy nie wyszli na malkontentów, to w ostatnich dniach wojewoda podjął słuszną decyzję. Mamy na myśli tutah przeniesienie mobilnego punktu pobrań wymazów dot. koronawirusa ze zniszczonego przez wiatr punktu przy stadionie do garażu podziemnego Muzeum II Wojny Światowej.  Pewnie gdyby nie wiatr laboranci dalej staliby na tym zimnie przy stadionie.

Komunikacja Dariusza Drelicha ze społeczeństwie zeszła na poziom asfaltu, a ten jest szorstki jak papier ścierny. Pytanie: czy w ogóle był wyżej. Brak reakcji na ten tekst będzie jedynie zejściem pod poziom asfaltu i brnięcie w podbudowie jezdni.

Bijemy kolejny koronawirusowy rekord w Polsce i na Pomorzu

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: