Zwyzywał strażników miejskich, bo bramy cmentarza były zamknięte

Mężczyzna postanowił odwiedzić groby swoich bliskich. Zaparkował auto, wypakował znicze i udał się do bramy przy nekropolii Salvator Nowy w Gdańsku. Poirytowany faktem, że jest zamknięta, podszedł do stojącego obok radiowozu i używając słów powszechnie uznawanych za wulgarne, powiedział strażnikom, co o tym wszystkim myśli. Mundurowi od razu zauważyli, że ich rozmówca może być pod wpływem alkoholu.

Nie wszyscy wiedzieli o tym, ze nekropolie są zamknięte. Funkcjonariusze z Referatu Interwencyjnego gdań zabezpieczali okolice cmentarza Salvator Nowy. W pewnej chwili ich uwagę zwrócił mężczyzna, który bezskutecznie próbował dostać się na teren nekropolii. Gdy podszedł do radiowozu, strażnicy poinformowali go o zamknięciu cmentarzy. Wyraźnie zdenerwowany powiedział mundurowym, że przyjechał z Anglii, że nic nie wiedział o zamkniętych cmentarzach, że przeskoczy przez płot i zapali znicze.

Strażnicy podejrzewali, że ich rozmówca nie jest trzeźwy. Wezwali więc na miejsce patrol policji.

Okazało się, że 42-latek faktycznie był pod wpływem alkoholu (badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila w wydychanym powietrzu). Dodatkowo policjanci ustalili, że miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: