Hamadyk o zmianach w radach dzielnic: skok radnych PO na autonomię

Radni PO z Gdańska chcą zmian w przepisach dotyczących rad dzielnic w Gdańsku. Pojawił się pomysł utworzenia makrodzielnic, które byłyby miejscem dyskusji pomiędzy radnymi dzielnic, miasta i przedstawicielami prezydenta miasta Gdańska w zakresie inwestycji. Obecnie nie działa taki twór, a radni mają głos doradczy wobec magistratu. Pomysł ten bardzo mocno krytykuje Łukasz Hamadyk – dawny radny miejski, a dzisiaj Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Nowy Port.

W Gdańsku ma być 13 konwentów dzielnicowych. Obejmować miałyby jeden okręg wyborczy. Projekt uchwały w tej sprawie został już przygotowany i złożony w urzędzie. Będzie on głosowany na sesji Rady Miasta jeszcze w listopadzie.

To skok radnych Platformy Obywatelskiej na autonomię rad, lokalnych liderów oraz środki które są budżetem, którymi dysponują mieszkańcy dzielnic w osobie wybranych przez siebie radnych. Pomysł proporcji 70 % z budżetu na inwestycje czyli remonty i inne zadania, które powinny być w gestii jednostek miejskich, ale załatwiać je powinni właśnie radni m.in. KO którzy próbując podporządkować sobie wybijające się na autonomie rady jak i lokalnych liderów, często cieszących się większym mandatem społecznym i większym doświadczeniem w dzielnicy, niż nie jeden z miejskich radnych w całym okręgu. Radni myślą o swojej przyszłej kadencji na stołku rady miasta a nie społeczności lokalnej – uważa dawny radny.

Zdaniem Łukasza Hamadyka wymóg tłumaczenia się radnym z planowanych inwestycji wygląda nie tylko groteskowo ale to nic innego, jak chęć wpływania na wydatki rad tak, by w przyszłość autoryzować je swoim podpisem i wykorzystać na ulotce wyborczej.

„Dziennikarz-graficiarz” pomalował samochód w centrum Gdańska

Makrodzielnice to nieporozumienie

Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Nowy Port podkreśla, że pomysł wprowadzenia makrodzielnic, to już kompletne nieporozumienie w połączeniu kilku rad w molochy.

Nie widzę żadnych korzyści dla rad dzielnic i mieszkańców, natomiast korzyści trzeba szukać po stronie pomysłodawców tego szukania wpływu na niezależne zarządy i rady. Będzie to też wpływać na konflikty między radami gdzie pojawi się sprzeczność interesów, zniechęci to społeczników i wieloletnich radnych dzielnic do działania – mówi Hamadyk.

Niepohamowana chęć sterowania i narzucania obowiązków kosztem praw o decydowaniu wypaczy idee jednostek pomocniczych i sztandar samorządność lokalnej na tej płaszczyźnie na ramieniach radnych PO i to byłych radnych dzielnic będzie można wyprowadzić – dodaje Hamadyk.

Potrzebne zaangażowania radnych miejskich z mniejszych klubów

Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Nowy Port liczy na radnych mniejszych klubów w Radzie Miasta, bo zarówno współprace z Urzędem Miejskim jak i radnymi mniejszych klubów uznaje za udaną. Akurat tak się składa, że działań radnych PO, jak i ich samych, nie widać w dzielnicy Hamadyka czy sąsiednich.

Hamadyk uważa, że „błądzenie jest rzeczą ludzką, ale dobrowolne trwanie w błędzie jest rzeczą diabelską jak mawiał św. Augustyn to na refleksje specjalnie nie liczę patrząc po trybie w jakim jest to przepychane i w jakim czasie jesteśmy, co wyklucza normalne konsultacje.”

Kiedyś była akcja „Stop 447”, dziś czas na akcje „Stop 772” bo tak numer nosi feralny druk autorstwa radnych PO, którzy myślę zostaną zapamiętani przez wyborców i rozliczenia przy okazji wyborów a tym samym osiągną odwrotny efekt od zamierzonego, bo radnym którzy wywodzą się właśnie z rad dzielnic nie godzi się tak takie postępowanie – kończy Hamadyk.

Zagospodarowanie terenów wokół hali na granicy Gdańska i Sopotu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: