Spięcie Kacpra Płażyńskiego z władzami gdańskiej adwokatury

 – To wstydliwy epizod w historii pomorskiego samorządu adwokackiego – uważa Kacper Płażyński. Poseł z PiS krytycznie ocenił list rzecznika dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku, w którym zapowiada sprawdzenie polityka. Nadmieńmy, że Płażyński jest adwokatem, ale nie prowadzi działalności. Jak podaje portal wpolityce.pl chodzi o wpis posła krytykujący polityczną demonstrację popierającą Strajk Kobiet w gdańskim przedszkolu dla niepełnosprawnych dzieci.

Na posła doniosła do Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku jedna z popierających pro-aborcyjne demonstracje prawniczka z Gdańska. To efekt skrytykowania przez Płażyńskiego publicznej placówki opiekuńczo-wychowawczej. Jego zdaniem to nie miejsce na manifestowanie przekonań politycznych.

Dzień później Płażyński przeprosił za swój emocjonalny ton wpisu.

Pismo do Kacpra Płażyńskiego, który jest adwokatem, ale nie prowadzi działalności gospodarczej, w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji wysłał rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku, adwokat Bartosz Golejewski.

Płażyński składa skargę na Dulkiewicz do RPO. Chodzi o mieszkanie

Płażyński: wstydliwy epizod w historii pomorskiego samorządu adwokackiego

Po opublikowaniu wpisu zorientowałem się, że jego forma nie była właściwa. Niestety, dałem się ponieść emocjom i sformułowałem swoją wypowiedź w sposób krzywdzący dla pracowników przedszkola, których fachowość i zaangażowanie na rzecz niepełnosprawnych dzieci (…) zasługuje na najwyższe uznanie – zaznaczył Płażyński w piśmie do rzecznika dyscyplinarnego Bartosza Golejowskiego.

Płażyński nadal uważa że „publiczna placówka opiekuńczo-wychowawcza to nie miejsce na manifestowanie przekonań politycznych czy demonstracje w sprawach budzących kontrowersje społeczne. Obowiązkiem posła jest zaś przeciwstawianie się niewłaściwym zjawiskom i występowanie w interesie obywateli. Jednocześnie jednak należy piętnować agresję w życiu społecznym (także słowną, która cechuje np. działania aktywistów tzw. Strajku Kobiet), dążyć do podnoszenia poziomu debaty publicznej i budować porozumienie między obywatelami naszej Ojczyzny. Powodowany odpowiedzialnością za te wartości, nie chcąc przyczyniać się do dalszego zaogniania konfliktu społecznego, postąpiłem w opisany powyżej sposób”

W moim przekonaniu powyższe wyjaśnienia powinny skutkować podjęciem decyzji o odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Chciałbym bowiem wierzyć, że Pańskie działania w tej sprawie są merytoryczne, nie są zaś formą szykany, związanej z moją działalnością polityczną, faktem, że popieram prowadzoną obecnie reformę wymiaru sprawiedliwości a także – przede wszystkim – formułowaną przeze mnie krytyczną oceną ostatnich ulicznych wystąpień środowisk lewicowych, które, np. w formie bezpłatnej pomocy prawnej dla uczestników, wspierane są przez Pomorską Izbę Adwokacką – zaznacza Płażyński.

Polityk stwierdził też, że udzielając wsparcia nielegalnym, pełnym agresji i wulgarności demonstracjom prowadzonym pod hasłem „Wyp…dalać” i „J..ać PiS” władze Rady działają na szkodę adwokatów zrzeszonych w ORA, podważając zaufanie, jakim część obywateli wciąż jeszcze darzy przedstawicieli naszego zawodu.

To niezwykle wstydliwy epizod w historii pomorskiego samorządu adwokackiego. Wstyd ten pozostanie z nami na lata” – napisał do ORA Kacper Płażyński.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: