Internauci kpią z pomostu widokowego w Gdańsku

– Za 100 lat ktoś będzie się zastanawiał – „patrz Pan, efekt cieplarniany, normalnie rzeka wyschła, co ten most był nad nią” – pisze jeden z internautów. To ocena działającego w Gdańsku od dwóch lat punktu widokowego w Gdańsku im. Jerzego Sampa. Podobnych kpiących głosów jest w Internecie więcej w ostatnich dniach.

Wiele osób zastanawia się od kilku dni, czym jest pomost „z widokiem na łąkę” w Gdańsku. Chodzi o instalacje na punkcie widokowym pn. Jerzy. Internet jest pełen drwin z tej realizacji.

Pod pomostem w 2865 roku ma być poziom morza. Także jest to inwestycja wysoce przemyślana. I co?! Komu teraz głupio – pisze jeden z internautów.

Bareja by lepiej nie wymyślił… najpierw rydwan teraz to brawo dla włodarzy Gdańska – ktoś pisze na Facebooku.

Gdańsk w pigułce. Coś na miarę złotego rydwanu, który miłościwie nam panująca kupiła za 150 kafli, albo największej kuwety w Polsce, zwanej też strefą relaksu, która na długie tygodnie zablokowała jedno z dojazdowych skrzyżowań do bodaj jedynej przychodni w tej części Dolnego Miasta (trochę wysypanego piachu kosztowało, o ile mnie pamięć nie myli, 40 tysi)

 

Punkt działa już dwa lata

Instalacja funkcjonuje ponad dwa lata. Obiekt został otwarty po spektaklu artystycznym. Punkt znajduje się przy Zbiorniku Wody Stara Orunia, i powstał w ramach Gdańskiego Szlaku Wodociągowego realizowanego przez miejską Spółkę Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna.

Punkt widokowy otrzymał imię Jerzego Sampa, znanego pisarza, miłośnika Gdańska, a szczególnie Oruni, w której mieszkał i o której pisał.

Punkt widokowy im. Jerzego Sampa (fot. GIWK)
Punkt widokowy im. Jerzego Sampa (fot. GIWK)

Gdańsk szykuje atrakcje. Spacer aleją włazów kanalizacyjnych i e-sedesów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: