Przemysław Majewski o kontroli w Hali Olivia. Gdański urząd nie będzie zadowolony

– Audyt to jedyne rozsądne rozwiązanie. Niestety jeśli będzie to „lokalna” firma to również będzie można mieć zastrzeżenia co do obiektywizmu – uważa Przemysła Majewski. Gdański radny PiS odniósł się w ten sposób do kontroli, jaką przeprowadzili urzędnicy gdańskiego magistratu w Hali Olivia. Uczestniczył w niej też Adam Korol, dyrektor biura prezydenta ds. sportu.

 Niestety „kontrola” w hali Olivia przez dyrektora Korola to nieśmieszny żart. W jaki sposób miał zachować pozory obiektywizmu skoro nadzorował wydawanie środków na remont tejże hali? Miasto Gdańsk niestety ma problem z kontrolami i audytami, widzimy to na przykładzie Gdańskich Nieruchomości i nieprawidłowości w odbiorach i remontach lokali komunalnych. Sytuacja z Halą Olivia to niestety kolejny przykład w jaki sposób nie powinno się zarządzać mieniem miasta – mówi gdański radny opozycji.

Jego zdaniem kontrole trzeba zlecić zewnętrznej firmie i to spoza Trójmiasta.

To jedyne rozsądne rozwiązanie. Niestety jeśli będzie to „lokalna” firma to również będzie można mieć zastrzeżenia, co do obiektywizmu. To musiałby być ktoś „z zewnątrz” – dodaje radny.

Z tym samym pytaniem zwróciliśmy się do radnej Beaty Dunajewskiej ze Stowarzyszenia Wszystko dla Gdańska, a także Andrzeja Kowalczysa z Koalicji Obywatelskiej. Oboje nie odpowiedzieli.

Wątpliwa jakość kontroli

Przypomnijmy, że stan sportowego obiektu oceniali pracownicy Gdańskich Nieruchomości w towarzystwie zarządcy  – władz klubu GKS Stoczniowiec. Wśród kontrolerów był też Adam Korol, były minister sportu i turystyki w rządzie Ewy Kopacz.

W naszej opinii nie mógł tego zrobić, ponieważ kierowane przez niego w 2015 r. Ministerstwo Sportu i Turystyki finansowało remont oliwskiej hali. Faktycznie były minister sprawdzał m.in. zasadność wydawanych pieniędzy przez prowadzony przez siebie resort w 2015 r.

Z punktu widzenia mieszkańców, a szczególnie dbania o ich środki, władze Gdańska powinny zlecić kompleksowy audyt Hali Olivia zewnętrznej firmie. Wtedy poznaliśmy zbliżony do realnego stan obiektu. Raport opublikowany na stronach miasta nie posiada załączników w postaci uprawnień osób wydający orzeczenia. Nie ma zdjęć ukazujących zużyte elementy. Nie ma też konkretnych wskazań co należy poprawić. To zbiór ogólników. Trudno go nazwać wiarygodnym.

Według autorów raportu po kontroli obiekt spełnia wymogi techniczne. Uchybienia dotyczą głównie bieżącej wymiany najczęściej zużywającego się wyposażenia zaplecza.

Podsłuchiwano rozmowy Nowaka z Tuskiem. Nagrania w rękach śledczych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: