Jak szybko wydać publiczne pieniądze? Puścić tramwaj „na pusto”

Władze miasta Gdańska znalazły sposób na szybkie wydanie publicznych pieniędzy. Uruchomiły świąteczną linię tramwajową, do której nikt nie może wsiąść… poza motorniczym. Czy naprawdę w Gdańsku nie ma poważniejszych wydatków?

O uruchomieniu linii na gdańskich torach tramwajowych poinformował Piotr Borawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. gospodarki, przedsiębiorczości, środowiska, transportu, ochrony klimatu, informatyzacji i porządku publicznego.

Już na stałe wpisała się w świąteczny krajobraz Gdańska. Nie może jej więc zabraknąć także w tym roku, choć w nieco odmiennej niż zazwyczaj formie. Zabytkowa czerwona N-ka, pojazd z historycznej floty Gdańskie Autobusy i Tramwaje, jak zwykle rozbłyśnie na ulicach Gdańska w okresie przedświątecznym, a także poprzedzającym Nowy Rok. Tym razem jednak, z racji panującej pandemii, przemierzać będzie ulice Gdańska bez pasażerów.

Decyzja władz miasta dziwi

Po pierwsze, miasto Gdańsk narzeka, że przez pandemię rosną koszty utrzymania komunikacji miejskiej. O blisko 20 % wzrośnie budżet komunikacji miejskiej. Na ten cel Gdańsk planuje wydać blisko 305 mln zł. To oznacza, że blisko 74% budżetu ZTM pochodzi z budżetu miasta, a ze sprzedaży biletów zaplanowano wpływy na poziomie 109 mln zł, czyli mniej niż 1/3 całego budżetu na komunikację.

Po drugie, z zaoszczędzonych pieniędzy wydanych na świąteczny można by, zrealizować więcej kursów klasycznych tramwajów, czy autobusów, w których podróżowaliby pasażerowie z domu do pracy.

Po trzecie robi to zastępca prezydenta ds. klimatu. Energia elektryczna do świątecznego tramwaju pochodzi w dużej mierze z węgla. Gdzie tu dbanie o środowisko?

Mamy nadzieję, że ten tramwaj zjedzie i to szybko do zajezdni!

Gdańsk wydał 15 tys. zł na 8 ławek. Mieszkańcy: dlaczego tak drogo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: