Brak wyobraźni. Spacerowicze ryzykują życie wchodząc na ostrogi

Plaża w czasie pandemii to jedno z wielu miejsc, gdzie można swobodnie spacerować. Niestety wiele osób ryzykuje życiem i wchodzi na ostrogi. Wpadnięcie do wody przysparza mnóstwo trudnej pracy morskim służbom ratowniczym.

Dzięki takim ludziom i ich postawie zawsze będziemy potrzebni, stąd apel do Urzędów Morskich o powrót znaków z zakazem wejścia na ostrogi – przekonuje, Sebastian Kliska, Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Ratownicy mają problem z dotarciem do osób, którym wysokie fale utrudniają odpłynięcie od ostróg, gdyż ich także fale rzucają na właśnie ostrogi.

Nawet tragiczna śmierć nie skłania ich do przemyśleń, więc obrazki spacerujących po palach to widok codzienny.

Do czego służą ostrogi?

Drewniane ostrogi wbite są w dno morza na głębokość niekiedy nawet ok. 4 metrów. Głównym ich zadaniem to rozbijanie fal morskich, które mogłyby uszkodzić brzeg. Spełniają swe zadanie, ale wychodzi na to, że dla wielu osób mają inny cel. Są to przeważnie turyści, którzy przybywają nad morzem i uważają ostrogi za wyzwanie.

Niektórzy robią sobie na palach pamiątkowe zdjęcia, a inni konkurs: kto więcej pali pokona. Niekiedy kończy się to bolesnym upadkiem, ale na ludzką głupotę widocznie nie ma siły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: