Jaka jest największa tajemnica sprzedaży spółki GPEC Niemcom?

W Gdańsku udało się rozwiązać weekendowy kryzys związany z awarią GPEC we Wrzeszczu. Na miejscu, gdzie pracowały służby, pojawiła się nawet Aleksandra Dulkiewicz. Przy tej okazji jak bumerang wraca temat sprzedaży spółki do Leipziger Stadtwerke przez ówczesnego prezydenta, czyli Pawła Adamowicza. Oddano wtedy większościowe udziały dochodowej spółki.

Dyskusja rozgorzała w mediach społecznościowych. Zaprezentowano też uchwałę, gdzie z 54 mln zł zysku do niemieckiego właściciela trafia 47 mln zł, a do miasta nieco ponad 9 mln zł.

Skąd wziął się majątek spółki GPEC? Trzeba się cofnąć ponad 60 lat. w 1960 r. powstało miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Gdańsku. Jego głównym zadaniem było podłączanie nowych osiedli do sieci ciepłowniczej. Po transformacji ówczesne przedsiębiorstwo było monopolistą. W pełni zarządzane było przez miasto. W 1992 r. MPEC przekształcił się w GPEC – Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.

Do władzy w Gdańsku w 1998 r. dochodzi prezydent Paweł Adamowicz. Od tego momentu miejskie przedsiębiorstwo GPEC zaczyna odnosić straty. W marcu 1999 roku szefem GPEC został Bolesław F., który odpowiadał przed sądem za narażenie spółki na straty w czasie swojej pracy. W 2015 r. uniewinniono go. W 2000 r. spółką kierował Zbigniew Bogusz. Od sierpnia 2000 r. bliski kolega partyjny Adamowicza, przewodniczący rady nadzorczej GPEC Włodzimierz Machczyński. Spółka de facto nie miała od połowy 2002 r. zarządu i Machczyński sterował nią praktycznie jednoosobowo, co potwierdza Gazeta Wyborcza w jednej z publikacji z 2003 r.

Strata za 2000 r. wyniosła już ponad 22 mln zł, za rok kolejny – 18,8 miliona, za 2002 – 18,6 mln zł. Skąd ten dług? Strata bierze się stąd, że gminne przedszkola, szkoły, czy PGM-y nie płacą za dostarczane im ciepło. Paweł Adamowicz o tym nie mówi, ale podkreśla że wartość spółki spada.

Według stanu na 28 lutego 2003 r. należności przeterminowane (bez odsetek) wynoszą 35,54 mln zł. (…). W okresie dwóch ostatnich miesięcy nastąpił wzrost zadłużenia ze strony wspólnot mieszkaniowych o 96,7 proc., służby zdrowia o 70,4 proc., PGM-ów o 25 proc.

Dlaczego ówcześni prezesi nie potrafili ściągnąć od wierzycieli długów. Tego do dzisiaj nie we nikt. Wiadomo jednak, że sytuacja doprowadziła do sprzedaży spółki.

Wątek niemiecki, czyli duch DDR?

Jak napisano w Gazecie Gdańskiej niemieccy właściciele Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej z Lipska potwierdzają, że różne osoby „wspierały” sprzedaż większościowego pakietu udziałów GPEC ich komunalnej firmie. O niektórych z nich wolą jednak nie pamiętać. Być może dlatego, że nad transakcją unosił się duch DDR?

– Pamiętam pana Balcerowicza. Był ewidentnie pracownikiem określonych służb, miał łatwość w „orientowaniu się”. Miał też ponadprzeciętne możliwości dotarcia do informacji. Już podczas pierwszego spotkania domyśliłem się jaka jest jego misja i po co został przysłany. Był to człowiek od zrobienia charakterystyki osobowej drugiej strony. To było widać. Był fachowcem od budowania portretu osobowego – mówi Machczyński i wspomina, jak Balcerowicz z nim się fraternizował.

– Po jakimś czasie on zażartował: „wiesz, nie mogę znaleźć twojej teczki”. Ja mu na to: „bo za krótki jesteś”. Innym razem ustalałem, że spotkamy się na Szadółkach za trzecim drzewem – wspomina Machczyński kontakty z emisariuszem z Lipska, żartując o „operacyjnych grach”.

„Researcher” miał dobre rozeznanie. Emisariusz miał doświadczenie jeszcze z czasów Układu Warszawskiego.

– A jaka to była różnica? Stasi, WSW, wywiad, kontrwywiad SB? Był Układ Warszawski, a później różni ludzie szukali sobie miejsca. Ten człowiek mieszkał w strefie nadgranicznej. Miał swoje zadania. Później jak inni mu podobni szukał swego miejsca. Miał wiedzę i umiejętności. Został więc „przekierowany” na odcinek biznesowy, by służyć radą i pomocą w procesach przejmowania majątku – analizuje Włodzimierz Łęczkowski, w latach 90. gdański radny SLD.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: