Były wiceprezydent Gdańska pobiera pensję, nagrodę i nie musi pracować

Życiepomorza.pl ustaliło, że były wiceprezydent Gdańska łącznie otrzyma ponad 35 tys. zł…. za nic. Piotr Kowalczuk nie świadczy obecnie pracy, za którą co miesiąc dostaje 9,8 tys. zł. Dodatkowo w grudniu dostał nagrodę finansową w wysokości 6,5 tys. zł. Równolegle prezydent Dulkiewicz zatrudniła kolejnego wiceprezydenta – Monikę Chabior – za kwotę 9,4 tys. zł. Decyzja kadrowe Dulkiewicz trącą o niegospodarność.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz podkreśla, że nie na wszystko starcza pieniędzy w mieście, a szczególnie w czasie pandemii. Brakuje pieniędzy m.in. na edukację i dla pasażerów komunikacji miejskiej. Tymczasem swoimi decyzjami obecna prezydent nie poprawia sytuacji finansowej budżetu miasta.

Na początku listopada 2020 r. prezydent poinformowała, że rozstaje się na polu zawodowym z prezydentem Piotrem Kowalczukiem. Wspominała wtedy, że wypracuje z nim dalszą formułę współpracy. Okazuje się teraz, że jest ona bardzo korzystna dla Piotra Kowalczuka. Ten otrzyma ponad 35 tys. zł z budżetu i…. nie musi robić nic.

 – Piotr Kowalczuk został odwołany ze stanowiska Zastępcy Prezydenta Miasta Gdańska w dniu 9.11.2020 r., rozwiązanie stosunku pracy nastąpi w dniu 28.02.2021 r. Na podstawie art. 36 pkt 2 Kodeksu Pracy Piotr Kowalczuk został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy – wyjaśnia na Olimpia Schneider, kierownik referatu prasowego przy prezydencie Gdańska.

580 tys. zł będzie kosztować rok ochrony dla Aleksandry Dulkiewicz

Piotr Kowalczuk został także hojnie nagrodzony

Co ciekawe, oznacza to, ze wiceprezydent dostanie od grudnia 2020 r. do lutego 2021 r. trzy pensję każda po 9,8 tys. zł. Nic w tym czasie nie musi robić. Do tego po 1 grudnia otrzymał dodatkowe pieniądze z Urzędu Miejskiego.

– Pan Piotr Kowalczuk otrzymał w grudniu nagrodę 6,5 tys. zł – mówi Schneider.

Łącznie daje to wspomniane już ponad 35 tys. zł. Urząd Miejski nie podaje, czy jest to kwota brutto, czy netto, jednak wszystko wskazuje na, że podano nam niższe wartości, czyli netto.

Dlaczego zatem prezydent został zwolniony z świadczenia z pracy skoro otrzymuje tak duże wynagrodzenie ze środków publicznych?

Nowy zastępca prezydenta - Monika Chabior (gdansk.pl)
Nowy zastępca prezydenta – Monika Chabior (gdansk.pl)

Lukratywny kontrakt nowego wiceprezydenta

Sytuacja wygląda jednak jeszcze gorzej. To poniekąd dowód na to, że prezydent Gdańska nie liczy się z pieniędzmi publicznymi. Gdy wciąż nie jest rozwiązana umowa o pracę z Piotrem Kowalczukiem jego miejsce zajmuje Monika Chabior z pensją 9,4 tys. zł. Gdyby prezydent Dulkiewicz dbała o finanse miasta zatrudniłaby nowego wiceprezydenta dopiero 1 marca 2021 r., czyli tuż po upływie okresu zatrudnienia Piotra Kowalczuka.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: