Zeznania oskarżonych w sądzie ws. organizacji finału WOŚP w 2019 r.

W piątek przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się w piątek proces siedmiorga osób w związku z organizacją w 2019 r. koncertu finałowego WOŚP w Gdańsku, podczas którego zaatakowano nożem prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Dotychczas proces odwoływany był cztery razy.

Podczas procesu przed Sądem Rejonowym w Gdańsku obrońca właściciela firmy ochroniarskiej „Tajfun” zawnioskował o przesłuchanie jako świadka Stefana W., który w styczniu 2019 r. podczas finałowego koncertu WOŚP w Gdańsku zaatakował nożem prezydenta miasta Pawła Adamowicza.

Zdaniem obrońcy kluczowym świadkiem do wyjaśnienia tego, czy były nieprawidłowości w zakresie bezpieczeństwa podczas organizacji tego koncertu, jest przesłuchanie Stefana W. Według wszelkich dostępnych informacji znalazł się on w sposób nieuprawniony na scenie.

Prokuratura w akcie oskarżenia nie wnioskowała przesłuchanie Stefana W.

Oskarżeni nie przyznają się do winy

Była prezes Regionalnego Centrum Wolontariatu, Agnieszka B, nie przyznała się do winy. Zgodziła się tylko odpowiadać na pytania swojego obrońcy.

Ze swojej strony starałam się dopilnować wszystkiego, począwszy od złożenia do służb planu zabezpieczenia imprezy. Nie byliśmy wzywani do uzupełnienia tego dokumentu, nie było żadnych poprawek. Nie miałam żadnych wątpliwości co do profesjonalizmu agencji ochrony, która zajmowała się też ochroną trwającego obok koncertu WOŚP jarmarku bożonarodzeniowego – mówiła Aleksandra B.

Kobieta zamieściła obszerne wyjaśnienia w internecie. Jest związane z ruchem Szymona Hołowni.

Inni uczestnicy nie przyznają się do winy.

Podkreślmy, że aktem oskarżenia objete są dwie osoby z Regionalnego Centrum Wolontariatu z siedzibą w Gdańsku, które reprezentowały organizatora w sprawach zabezpieczenia imprezy. Według opinii biegłego nie dopełniły swoich obowiązków w zakresie właściwego zapewnienia bezpieczeństwa osobom będącym na imprezie. Zarzucono im narażenie uczestników imprezy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Identyczny zarzut usłyszały dwie osoby zarządzającym Agencją Ochrony Tajfun – właściciel Agencji Ochrony oraz dyrektorowi ds. ochrony i BHP.

Natomiast urzędnikowi Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, który wydał decyzję zezwalającą na organizację imprezy oraz dwóm funkcjonariuszom policji zarzucono niedopełnienie obowiązków służbowych i narażenie uczestników imprezy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Dwie dokumentacje

Obrońca właścicieli firmy „Tajfun” wyjaśnia, że jest rozbieżność między dokumentacją, która się znajduje w Komendzie Wojewódzkiej Policji i która była oficjalnie zgłoszona do organów, zajmujących się wydawaniem decyzji, a tym co otrzymała firma ochroniarska. Rozbieżność polega na tym, że w dokumentach oficjalnie została złożona liczba uczestników rotacyjnie na tej imprezie w wysokości 4 tysięcy uczestników, natomiast firma ochroniarska otrzymała 1500.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: