Potwierdzają się słowa polityka. Setki padłych ptaków na Zatoce Puckiej

Ponad pół tysiąca padłych ptaków odnotowano na Zatoce Puckiej. O sprawie informują władze pomorskiego sanepidu. Są one zakażone wirusem ptasiej grypy. Do sprawy odnalezienia tak dużej liczby trucheł odniósł się Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast wojewoda pomorski przygotowuje specjalne rozporządzenie.

Władze samorządowe organizują oczyszczanie brzegu zatoki i zbieranie padłych ptaków. Martwe ptaki są kierowane do utylizacji w uprawnionych podmiotach pod nadzorem Powiatowego lekarza Weterynarii. Ze znalezionych ptaków padłych są pobierane próbki do badań jeżeli stanowią właściwy materiał do badania. Bardzo duża ilość znalezionych padłych ptaków to pozostałości często nie nadające się jako materiał do badań laboratoryjnych a znajdowane gatunki to głównie łabędzie – powiedziała PAP Agnieszka Arendt, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Podkreślmy tutaj, że powiatach: wejherowskim i puckim wyznaczono obszary zagrożenia. Wprowadzono tam nakazy i zakazy rozporządzeniami wydanymi przez Powiatowych Lekarzy Weterynarii.

Ptasia grypa w Trójmieście. Co robić gdy napotkamy truchło ptaka?

Kacper Płażyński: skala jest jeszcze większa

Pod koniec lutego poseł Prawa i Sprawiedliwości, Kacper Płażyński zarzucił Dariuszowi Drelichowi wojewodzie pomorskiemu i podległym jemu służbom weterynaryjnym opieszałość w zwalczaniu ptasiej grypy w powiecie puckim. W piśmie z 19 lutego wojewoda wyjaśniał, że na Zatoce Puckiej, w rejonach pokrytych lodem, widoczne są pojedyncze martwe ptaki i pozostałości zwłok łabędzi, które nie mogą być zebrane ze względu na zagrożenie załamania się lodu.

Myślę, że w rzeczywistości skala jest jeszcze większa – część martwych ptaków została zjedzona przez lisy, inne zabrało morze. Niewątpliwie mamy do czynienia z bardzo poważnym zagrożeniem, nie tylko dla dzikiego ptactwa, ale i nadmorskich ferm drobiu. Po raz kolejny chciałbym zaapelować do wojewody pomorskiego o poważne potraktowanie tej sprawy i koordynację działań służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo. Mam nadzieję, że tym razem pan wojewoda przyjmie do wiadomości fakty. Każdy, kto był na miejscu, wiedział od dawna, że padłych ptaków jest bardzo dużo. Pan wojewoda przekonywał zaś, że zjawisko ogranicza się do kilkunastu sztuk. Jeśli będzie taka potrzeba, służę oczywiście wszelkim wsparciem. Musimy wspólnie poradzić sobie z tą sytuacją – mówi dla Życia Pomorza, Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Płażyński: wojewoda pomorski działa opieszale w sprawie ptasiej grypy

Powstaje rozporządzenie wojewody

Obecnie procedowane jest rozporządzenie wojewody pomorskiego wyznaczające obszar zagrożony. Mają nim być objęte Gdańsk, Gdynia, Sopot oraz część powiatu puckiego w gminach Puck, Kosakowo, Krokowa oraz w miastach Jastarnia, Puck i Władysławowo, oraz w części powiatu wejherowskiego w gminach Luzino, Szemud, Wejherowo oraz w Redzie i Rumi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: