Nietypowe urządzenie do sprzątania rzek w gdańskiej marinie

W marinach na całym świecie jest ich zaledwie kilkaset, a w Polsce tylko dwa – oba w Gdańsku. Fundacja Mare zakupiła Seabin – innowacyjny morski kosz, który właśnie został zainstalowany w gdańskiej marinie przy ul. Szafarnia. Kosz został zakupiony dzięki funduszom zebranym przez Mare z 1% podatku. Partnerem akcji jest Gdański Ośrodek Sportu – administrator Mariny Gdańsk.

Do mórz i oceanów świata każdego roku trafia od 4,8 mln do 12,7 mln ton plastiku! Oznacza to, że do wód morskich co minutę dostaje się ilość śmieci odpowiadająca pojemności jednej śmieciarki. W Bałtyku sprawa wygląda podobnie. Szacuje się, że ponad 60% odpadów morskich znajdujących się w naszym morzu i na jego plażach to różnego rodzaju plastik. Dzięki urządzeniu podarowanemu Gdańskiemu Ośrodkowi Sportu (GOS) przez Fundacja Mare, miasto jeszcze skuteczniej może włączyć się do globalnej walki z plagą plastiku w morzach i oceanach.

Seabin będzie zbierał odpady w Marinie Gdańsk

W czwartek, 8 kwietnia w Marine Gdańsk przedstawiciele Fundacji Mare przekazali pracownikom Gdańskiego Ośrodka Sportu innowacyjne urządzenie do zbierania odpadów z powierzchni wody. Od dziś w Gdańsku pracować będą dwa takie kosze. Warto podkreślić, że gdańskie Seabiny to jedyne egzemplarze tej użytecznej maszyny jakie są dostępne w naszym kraju. Pierwszego Seabina Gdański Ośrodek Sportu otrzymał w 2019 i od tamtego czasu jest on skutecznie wykorzystywany w Marinie Gdańsk przy ul. Szafarnia.

– Zainstalowany w roku 2019 kosz Seabin sprawdził się. Nasi pracownicy codziennie wyławiają z wód Mariny Gdańsk duże ilości śmieci. Są to odpady różnego typu – te biologiczne, pochodzenia naturalnego, ale też niestety dużo plastiku. Zdarza się, że każdego dnia nawet do 15 kg różnego rodzaju odpadów wpada do takiego kosza – wyjaśnia Leszek Paszkowski, dyrektor Gdańskiego Ośrodka Sportu.

 

– Zbieranie odpadów na plażach nie wystarczy, niezbędne są także działania w wodzie, to tam zbiera się gigantyczna ilość odpadów i tam stanowią one ogromne zagrożenie dla ludzi i dla przyrody. Tylko ten jeden kosz jest w stanie zebrać w przeciągu roku nawet 1 400 kg odpadów morskich. To mały wielki krok w kierunku czystszego i bezpieczniejszego Bałtyku – mówi Olga Sarna, prezeska Fundacji Mare.

Wodny kosz

SEABIN został wymyślony przez Andrew Turtona i Pete’a Ceglinskiego, dwóch australijskich surferów, żeglarzy i szkutników, którzy spędzili większość swojego dzieciństwa w oceanie i sfrustrowani z powodu ogromnej ilości śmieci pływających w wodzie, postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i poszukać rozwiązania dla tego globalnego problemu. W 2016 roku wpadli na pomysł nowego rodzaju kosza na śmieci do montażu bezpośrednio w wodzie. Taki pływający pojemnik potrafi zmagazynować jednorazowo do 20 kg śmieci, przy czym oprócz plastikowych odpadków potrafi zbierać też te płynne, jak np. olej. Woda jest do kosza zasysana i przechodzi przez filtr znajdujący się w urządzeniu. Następnie jest ona wypompowywana, pozostawiając w koszu śmieci i zanieczyszczenia, które są regularnie usuwane.

Jeden SEABIN ma możliwość usunięcia z morza tylko w ciągu jednego roku:

  • 90 000 plastikowych torebek
  • 35 000 jednorazowych kubków
  • 16 500 plastikowych butelek
  • 166 500 plastikowych słomek

Rocznie jeden kosz może zebrać nawet do półtorej tony odpadów. Do tej pory zainstalowanych zostało 860 koszy SEABIN w 52 krajach, w tym dwa w Polsce, konkretniej w Gdańskiej Marinie.

– Taki kosz powinien znaleźć się w każdym porcie, w każdej marinie, w każdej przystani. Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda nam się zainstalować więcej takich koszy do czego bardzo potrzebujemy wsparcia każdego, kto kocha morze. Pomóż nam chronić Bałtyk, przekaż 1% podatku na nasze działania, a my za zebrane fundusze zakupimy więcej takich koszy – dodaje Sarna z MARE.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: