Straż miejska podsumowała pomoc dla osób bez dachu nad głową

Gdy termometry pokazują coraz niższe temperatury do stałych zadań strażników miejskich należy wspieranie bezdomnych. W minionym okresie jesienno-zimowym funkcjonariusze regularnie sprawdzali miejsca, w których przebywają osoby pozbawione dachu nad głową. Podczas kontroli przekonywali ich, by skorzystali z przygotowanego dla nich wsparcia.

Od listopada 2020 roku do kwietnia 2021 roku strażnicy skontrolowali 1455 miejsc, w których przebywały osoby bezdomne. Za schronienie niezmiennie od lat służą im te same obiekty. Do najczęściej wybieranych należą: wiaty śmietnikowe, altanki na terenie ogródków działkowych, piwnice, pustostany, klatki schodowe i dworce. Zdarza się też, że takich ludzi można spotkać w prowizorycznych budach, namiotach czy szałasach. Czasami na swój skromny dom adaptują nieużywane już i porzucone przyczepy kempingowe. Podczas kontroli funkcjonariusze 391 razy spotkali osoby bez dachu nad głową. Z oferowanej pomocy bezdomni skorzystali 160 razy.

Utrzymujące się niskie temperatury powodowały, że kontrole miejsc przebywania osób bezdomnych odbywały się regularnie. W minionym okresie jesienno-zimowym funkcjonariusze prowadzili działania we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie, Towarzystwem Pomocy im. św. Brata Alberta oraz Policją. Przedstawiciele służb i instytucji pomocowych spotykali się raz miesiącu, aby wypracować jak najlepszą formę pomocy dla osób niemających dachu nad głową. Ponadto na podstawie posiadanej wiedzy na bieżąco aktualizowali mapę miejsc przebywania osób bezdomnych. Dzięki takim działaniom mogli skuteczniej pomagać i szybciej docierać do potrzebujących.

Strażnicy dobrze znają lokalizacje, w których przebywają osoby bezdomne. Potrzebne w tym zakresie informacje zbierają podczas codziennych patroli w podległych im dzielnicach. O to, dlaczego osoby bez dachu na głową niechętnie korzystają z oferowanej pomocy, zapytaliśmy jednego z nich.

Wiele osób bezdomnych odmawia przyjęcia jakiejkolwiek pomocy. Niestety nie możemy ich do tego zmusić. Najczęściej, jak sami nam mówią, wolą być niezależni i wolni. Często tłumaczą, że są samowystarczalni, a z pomocy skorzystają w ostateczności – mówi młodszy inspektor Marek Gorzewski.

Powodem, dla którego osoby bezdomne odmawiają pomocy jest także alkohol. W ośrodkach i schroniskach, gdzie można ją uzyskać obowiązuje bowiem zakaz spożywania napojów procentowych. Niekiedy do pozostania na ulicy skłaniają bezdomnych osoby, które przynoszą im jedzenie lub dają pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: