UWAGA! Sinice na Zatoce Gdańskiej. Zamknięte kąpieliska

Wysokie temperatury, jakie w ostatnich dniach towarzyszyły na Pomorzu, przyczyniły się do zakwitu sinic w przybrzeżnych wodach Bałtyku, a dokładnie na kąpieliskach w Śródmieściu Gdyni i Redłowie, ale także na północ od molo w Sopocie. Oznacza to niestety zakaz kąpieli. Kontakt z taką wodą może skończyć się nieprzyjemnymi dolegliwościami.

To cyjanobakterie, które występują we wszystkich zbiornikach wodnych. Niektóre z nich w momencie kwitnienia mogą produkować związki toksyczne. W Morzu Bałtyckim najczęściej robi to gatunek nodularia spumigena. Jego kwitnienie w sezonie letnim jest naturalnym zjawiskiem występującym w przyrodzie.

Jak to się dzieje? Sprzyja temu szereg czynników, które latem często występują właśnie na trójmiejskich plażach. Są to:

  • temperatura wody powyżej 16-20°C,
  • słaby wiatr,
  • brak opadów,
  • niewielkie mieszanie się wody.

Gdy sinicie kwitną, woda mętnieje i zabarwia się na zielono. Pojawia się także charakterystyczny, zatęchły i ziemisty zapach. Z kolei brak wiatru sprawia, że sinice mogą unosić się na powierzchni wody, tworząc kożuchy.

– U osób, które napiły się wody z zakwitem lub miały kontakt z kożuchem sinicowym, mogą pojawić się różne dolegliwości, jak wysypka na skórze, swędzenie i łzawienie oczu, wymioty, biegunka, gorączka, bóle mięśni i stawów. Mogą one wystąpić bezpośrednio lub kilka dni po kąpieli w wodzie, gdzie był toksyczny zakwit sinic. Chociaż zakwity sinic nie zawsze są niebezpieczne, ostrożność nakazuje, by unikać kontaktu z nimi i wodą o zmienionej barwie – informuje Elżbieta Dziubich, rzecznik prasowy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdyni.

Pojawienie się w wodzie dużej ilości kwitnących sinic skutkuje wywieszeniem czerwonej flagi i zamknięciem kąpieliska. Na szczęście – mocniejsze fale i wiatr mogą szybko rozbić zakwit.

Korzystając z uroków gdyńskich plaż, zalecamy, by przed wejściem do wody, upewnić się, czy jej stan jest odpowiedni i czy jej wygląd lub zapach nie wskazują na kwitnienie sinic. Polecamy również korzystanie z naszych codziennych raportów plażowych oraz tych dostępnych na stronach GCS-u oraz GIS-u.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: