Wielkie wyzwanie. Mieszkaniec Gdyni przepłynie kanał La Manche

Piotr Biankowski – sportowiec ekstremalny, pływak zimowy i Ambasador Fundacji Ronalda McDonalda zmierzy się z silnymi prądami, lodowatą, słoną wodą i ogromnym zmęczeniem podczas próby przepłynięcia Kanału La Manche. Do tej pory dokonało tego mniej ludzi niż wspięło się na Mount Everest. Biankowski podejmie się tego wyzwania w szczytnym celu, uruchamiając zbiórkę na rzecz „domów poza domem” dla rodzin chorych dzieci.

Kanał La Manche to najbardziej ruchliwy szlak wodny na świecie. Codziennie przepływa nim ponad 500 statków. Najmniejsza odległość między brytyjskim Dover a francuskim Calais wynosi 33,1 km. Pływacy muszą się zmierzyć z silnymi prądami morskimi, co powoduje, że mają do pokonania co najmniej 40-kilometrową trasę w kształcie litery „S”. Do tej pory wpław przepłynęło ją 1400 osób z całego świata, w tym kilkoro Polaków.

Pokonanie La Manche w taki sposób trwa średnio od kilku do kilkunastu godzin. Pływacy spalają wówczas około 1000 kalorii na godzinę. Towarzyszy im łódź ze wsparciem oraz obserwatorem, który przestrzega nielicznych, ale surowych reguł. Śmiałkowie nie mogą dotykać łodzi, więc ich ekipy rzucają im jedzenie i napoje w butelkach. Bardzo trudno je złapać, zwłaszcza, kiedy nie czuje się już rąk. Temperatura wody waha się między 5 a 15 stopniami Celsjusza. Aby próba została oficjalnie uznana, pływacy mogą mieć na sobie jedynie kąpielówki, okularki i czepek. Nie mogą korzystać z pianki, więc przed zimnem chroni ich lanolina – mieszanina tłuszczu z wełny owczej i wazeliny.

Biankowski otrzymał pozwolenie na przepłynięcie kanału między 29 czerwca a 9 lipca. Konkretna data będzie uzależniona od pogody. Do swojego wyczynu przygotowuje się pod okiem Karola Zalewskiego, trenera personalnego, oraz Piotra Nettera, jednego z najlepszych szkoleniowców w triathlonie, byłego trenera kadry narodowej w tej dyscyplinie. To właśnie Netter, obserwując kolejne poczynania Biankowskiego i dystanse, które przepływał on na basenie w świetnym czasie, jednoznacznie stwierdził: „Piotr tanio skóry nie sprzeda! Płynął lodową milę w 1 stopniu i przepłynął. Ma pokorę i serce”.

Piotr Biankowski (mat. prasowe)
Piotr Biankowski (mat. prasowe)

Dobrą przymiarką do pokonania wpław Kanału La Manche są treningi openwater. W lipcu ubiegłego roku Biankowski wspólnie z Wiktorią Lewandowską przepłynął Zatokę Gdańską z Gdyni na Hel, a w sierpniu z Gdańska na Hel. Ta druga próba zajęła mu 10 godzin i 36 minut i była prawdziwą próbą umiejętności pływackich. Przez 25 km na otwartym akwenie zmagał się z deszczem, prądami i falami. Tym samym został pierwszym od ponad 40 lat i trzynastym człowiekiem w historii, któremu udało się przepłynąć ten dystans.

Piotr Biankowski to były rugbista Arki Gdynia, dziś triathlonista i jeden z najlepszych na świecie pływaków ekstremalnych. Ma na swoim koncie m.in. pokonanie lodowej mili (w temperaturze 1,2 ℃), brązowy medal mistrzostw świata i trzecie miejsce w pucharze świata w sezonie 2019/20. Jest niekwestionowanym mistrzem w lodowym pływaniu, przełamującym bariery zimna, wytrzymałości i szybkości. Organizuje zawody Gdynia Winter Swimming Cup, w których startuje światowa czołówka zawodników specjalizujących się w zimowym pływaniu ekstremalnym.

Jak sam podkreśla:

– Moją pasją jest pływanie w ekstremalnie zimnej wodzie. Kocham to robić. Ale moją największą motywacją jest pomaganie dzieciom. Jestem szczęśliwy, że połączyłem swoją pasję z dawaniem dobra.

– Za każdy dzień przygotowań do próby La Manche – owacje dla Piotra! Za oddanie serca fundacji i pomoc dla domów Ronalda McDonalda – wdzięczność nas wszystkich, rodziców, dzieci. Dzieciaki, którym opowiadamy o próbie Piotra w szpitalu, życzą mu: „Wszystkiego pływackiego” i „Udanego La Manche”. Jesteśmy dumni z Piotra Biankowskiego, jak tylko można być dumnym – mówi Katarzyna Nowakowska z fundacji Ronalda McDonalda. – Piotr robi wszystko, by zaprosić jak najwięcej osób do pomocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: