Działacze PiS wytykają błędy władzom Gdańska w gospodarce mieszkaniowej

Fatalna jakość remontów mieszkań komunalnych, utrudnianie dostępu do dokumentów – to główne zarzuty, jakie kierują pod adresem Gdańskich Nieruchomości działacze PiS.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński oraz radni tego ugrupowania Przemysław Majewski i Andrzej Skiba zorganizowali w poniedziałek konferencję prasową, podczas której po raz kolejny krytycznie wypowiadali się na temat polityki mieszkaniowej Gdańska. Ich zdaniem, w spółce zarządzającej miejskimi nieruchomościami dochodzi do wielu zaniedbań. Działacze PiS mają m.in. zastrzeżenia co do jakości remontów lokali komunalnych. Tym razem opowiedzieli o nich na przykładzie nieruchomości przy ul. Królikarnia 1/2 na Dolnym Mieście.

 Kilka lat temu mieszkała tutaj pani Maria Wucka, której historia opisywana była w wielu mediach. Była ona córką żołnierza Wojska Polskiego, uczestnika kampanii wrześniowej, który odbudowywał tzw. Dom Sierot, gdzie pani Maria żyła przez dobre 50 lat. Pewnego dnia usłyszała, że musi się stamtąd wyprowadzić. Zabytkowy budynek został zaadaptowany na Dom Daniela Chodowieckiego i Guentera Grassa. W wyniku eksmisji kobieta trafiła do przytułku, a później otrzymała mieszkanie przy ul. Królikarnia. Lokal był po generalnym remoncie, który kosztował ponad 80 tys. złotych, ale po roku nie nadawał się do użytkowania – powiedział Płażyński.

Jak wyjaśnił, z powodu błędu hydraulika mieszkanie zostało zalane wodą, zagościły w nim grzyb oraz pleśń, a pani Maria zmuszona była je opuścić. Teraz jest ono zamurowane. Miasto nie zwróciło się do wykonawcy remontu, ani w ramach rękojmi, ani w ramach gwarancji, o ponowny remont lub zwrot pieniędzy.

Polityk poinformował, że skierował oficjalne pismo do prezydent miasta Aleksandry Dulkiewicz z prośbą o przekazanie szczegółowych informacji dotyczących lokalu przy ul. Królikarnia. Poprosił również o udostępnienie listy wszystkich mieszkań komunalnych (w tym socjalnych) wyremontowanych od 2017 roku, w których ujawniono wady w wykonanych pracach.

Spróbujemy zweryfikować, czy istnieje w Gdańsku lista uprzywilejowanych, prywatnych firm, która nie dość, że robi remonty źle, to później nie ponosi żadnej odpowiedzialności. To by oznaczało, że mamy tutaj do czynienia z kolejną kliką, którą trzeba rozbić. (…) Zapewniam, że eldorado prywatnych firm, które współpracują z Gdańskimi Nieruchomościami się skończy – oznajmił poseł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: