Działacze PiS „bombardują” gospodarkę komunalną gdańskich urzędników

Działacze opozycji w Gdańsku prezentują fatalną sytuację w Gdańskich Nieruchomościach. W krótkim czasie odbyły się dwie konferencje działaczy PiS z Gdańska na temat gospodarki komunalnej gdańskiego ratusza.  Odpowiada za nią Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska.

Poseł Kacper Płażyński, radni: Przemysław Majewski, Andrzej Skiba i Barbara Imianowska (wszyscy z PiS), oceniają fatalną jakość remontów mieszkań komunalnych, utrudnianie dostępu do dokumentów. Zastrzeżenia kierują pod adresem Gdańskich Nieruchomości.

– Nieprawidłowości, których dopuszcza się ta miejska jednostka jest wiele i będziemy o nich informować – oświadczają.

Pierwszy przypadek

Gdańsk ul. Królikarnia.

Kilka lat temu mieszkała tutaj pani Maria Wucka, której historia opisywana była w wielu mediach. Była ona córką żołnierza Wojska Polskiego, uczestnika kampanii wrześniowej, który odbudowywał tzw. Dom Sierot, gdzie pani Maria żyła przez dobre 50 lat. Pewnego dnia usłyszała, że musi się stamtąd wyprowadzić. Zabytkowy budynek został zaadaptowany na Dom Daniela Chodowieckiego i Guentera Grassa. W wyniku eksmisji kobieta trafiła do przytułku, a później otrzymała mieszkanie przy ul. Królikarnia. Lokal był po generalnym remoncie, który kosztował ponad 80 tys. złotych, ale po roku nie nadawał się do użytkowania – powiedział Płażyński.

 

Drugi przypadek

Kolejny temat dotyczy nieruchomości komunalnej przy ul. Waryńskiego 22.

 – Przetarg ten wygrała prywatna firma, która bardzo często współpracuje z miastem. Otrzymała ona wynagrodzenie za remont, którego nigdy nie zrealizowała. Wszystko wskazuje na to, że doszło tutaj do wyrzucenia publicznych pieniędzy w błoto” – mówi poseł Kacper Płażyński.

Świadczyć o tym ma wewnętrzna korespondencja pracowników Gdańskich Nieruchomości, do której dotarł. Fragment odczytał radny Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Skiba.

Miasto nabiera wody w usta

Portal Onet.pl zwrócił się do władz miasta o stanowisko. W imieniu miasta odpowiedziała Aleksandra Strug, rzecznik Gdańskich Nieruchomości.

– Dokumentacja dotycząca m.in. działań remontowych realizowanych przez Gdański Zarząd Nieruchomości Komunalnych w roku 2016, kiedy przeprowadzany był remont lokalu nr 3 przy Waryńskiego 22a, zabezpieczona została przez prokuraturę w związku z prowadzonym postępowaniem wyjaśniającym w innej sprawie. Szczegółowe odniesienie się do zakresu prac, jakie w lokalu przeprowadziła ekipa Gdańskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych oraz zakresu, jaki w kolejnym etapie zlecony został firmie zewnętrznej, możliwy będzie po pozyskaniu dokumentacji, która jest obecnie przedmiotem analizy – odpowiada urzędniczka.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że będą kolejne konferencję PiS.

Wyjaśnienia komentuje poseł

– Udzielona mediom przez władze Gdańska odpowiedź na naszą konferencję prasową jest dość szokująca. Gdańskie Nieruchomości mają nie być w stanie udzielić informacji z uwagi na to, że mają nie dysponować dokumentami dotyczącymi remontów, które zająć miała prokuratura w związku ze śledztwem prowadzonym w innej sprawie. Mamy rozumieć, że w Gdańsku nie ma rejestru zawieranych umów, nie przechowuje się elektronicznie faktur na kwoty idące w dziesiątki tysięcy złotych. Wszystkie takie dokumenty przechowywane są w papierze? Czasem zastanawiam się, czy poważnie ktoś ma w tym uwierzyć, czy może Gdańska administracja rzeczywiście zatrzymała się w XX wieku – napisał na Facebooku Płażyński.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: