Pijany motocyklista upadł na radiowóz

Kompletnie pijany mężczyzna, bez żadnych uprawnień i bez kasku, jechał motocyklem nadmorską alejką. W momencie kiedy spostrzegł radiowóz, zszedł z maszyny i zaczął ją pchać w kierunku policjantów i ich samochodu. Mężczyzna był jednak tak pijany, że razem z motocyklem upadł na policyjny pojazd.

Cała historia zaczęła się jednak wcześniej. Policjanci z Sopotu zostali wezwani w nocy na interwencję do jednego z mieszczących się w mieście hoteli. Chodziło o obcokrajowca, który nie chciał  uregulować rachunku za alkohol w barze. W momencie kiedy policjanci pojawili się na miejscu, obcokrajowiec uregulował już swój rachunek. Ubrany w strój motocyklisty wsiadł na motocykl i ruszył.

Dosłownie kilka minut później jeden z policjantów  zauważył motocykl jadący nadmorską alejką, a na nim znanego im już obywatela Chile. Na widok mundurowych mężczyzna od razu wyłączył silnik i zszedł z motocykla, po czym pchając go zachwiał się i razem z nim przewrócił się na radiowóz, uszkadzając go.

Mężczyzna  został zatrzymany i usłyszał już zarzuty. Nie miał żadnego dokumentu potwierdzającego uprawnienia do kierowania motocyklem, ani też żadnych dokumentów pojazdu. Co więcej 34 – latek poruszał się bez kasku. Badanie wykazało , że mężczyzna miał 1,4 promila alkoholu. Motocykl trafił na policyjny parking,  a do schroniska dla zwierząt, przynajmniej chwilowo, trafił pies, który towarzyszył 34-latkowi.

Sopot. Wielu poszukiwanych przez wymiar sprawiedliwości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: