Wody Polskie pozyskały komplet lodołamaczy. Będą kruszyć lód na Dolnej Wiśle

Do portu macierzystego w Gdańsku wypłynął „Manat” – czwarty lodołamacz wybudowany przez szczecińską stocznię „Gryfia” dla gdańskich Wód Polskich. To ostatnia jednostka tego typu spodziewana na Wiśle. Unowocześnianie floty to ważny element kompleksowych działań dla zimowej ochrony przeciwpowodziowej mieszkańców dolin rzecznych.

– Naszym zadaniem jest odbudowa przemysłu stoczniowego w Szczecinie. Ostatni wybudowany tu lodołamacz wchodzi w służbę do RZGW Gdańsk i rozpoczyna ważny etap swojego funkcjonowania. Mieliśmy tej zimy przykład jak ważne są lodołamacze i jak istotne jest dbanie o bezpieczeństwo Polski w tym zakresie – powiedział Wiceminister Gróbarczyk.

Łącznie w polskich stoczniach Wody Polskie zamówiły 8 najnowocześniejszych jednostek lodołamaczy dla ochrony przed powodziami zatorowymi, dla Gdańska Szczecina oraz Włocławka. Te nowoczesne jednostki, zasilą flotę Wód Polskich, liczącą obecnie 25 lodołamaczy. Docelowo ma być ich 30. Podczas briefingu zorganizowanego w szczecińskim porcie, z udziałem Wiceministra Infrastruktury Marka Gróbarczyka oraz Prezesa Wód Polskich Przemysława Dacy, podkreślono rolę zimowej osłony przeciwpowodziowej, a także przemysłu stoczniowego, dzięki któremu możliwe jest budowanie nowoczesnych jednostek, dostosowanych do szczególnych warunków występujących na danych akwenach.

– Priorytetem Wód Polskich jest bezpieczeństwo mieszkańców. Jak ważne są lodołamacze pokazała ostatnia zima, gdy 23 jednostki lodołamaczy walczyło z za torami na Wisłę i Odrze – podsumował Prezes Daca.

„Manat” jest nowoczesnym lodołamaczem liniowym IV generacji. To jedna z czterech nowych jednostek, które zasilą flotę Wód Polskich w Gdańsku. Wcześniej do portu przy Węźle Wodnym zawinęły lodołamacze liniowe Nerpa i Narwal oraz czołowy Puma. Puma i Narwal brały udział w zimowej akcji lodołamania w sezonie 2020/2021, gdzie przeszły swój chrzest bojowy biorąc udział w patrolach na zlodzonym odcinku Dolnej Wisły. Statki są przystosowane do specyficznych warunków hydrologicznych panujących na Dolnej Wiśle, skonstruowane z wysokiej jakości stali i aluminium oraz wyposażone w nowoczesne urządzenia do sondowania dna koryta rzecznego. Ponadto są przyjazne dla środowiska – dzięki innowacyjnemu układowi napędowemu będą zużywać mniej paliwa, a przez zastosowanie izolacji cieplnej, oświetlenia LED i baterii słonecznych będą mniej energochłonne. Lodołamacze pełnią też funkcje holownicze i przeciwpożarowe. Jednostki będą mogły zwalczać rozlewy ropopochodne przez możliwość zainstalowania na pokładzie bębna z zaporą. Statki te będą czwartą generacją lodołamaczy na Dolnej Wiśle, gdyż pierwsze lodołamaczy wpłynęły na wiślane wody już w 1881 roku! Cztery innowacyjne jednostki dołączą do pięciu lodołamaczy gdańskich, zwodowanych jeszcze w l. 80 XX w. – czołowego Tygrysa i liniowych Żbika, Rekina, Foki i Orki. Łącznie Dolną Wisłę będzie zabezpieczać 9 lodołamaczy – 2 czołowe i 7 liniowych.

Główne parametry zbudowanego lodołamacza liniowego „Manat”:

  • długość całkowita – 28,07 m
  • szerokość całkowita – 7,07 m
  • wysokość boczna – 2,4 m
  • zanurzenie maksymalne – 1,7 m
  • wysokość nierozbieralna przy zanurzeniu maksymalnym – 3,7 m
  • silnik główny spalinowy o mocy 597 KW (800 KM)
  • śruba napędowa stała
  • wyporność przy zanurzeniu projektowym – 132 t

Koszt budowy „Manata” wyniósł ok. 18 mln zł. Budowa lodołamacza czołowego oraz trzech lodołamaczy liniowych jest realizowana w ramach projektu „Budowa lodołamaczy dla RZGW Gdańsk”, dofinansowanego w 85% z Funduszu Spójności Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Wybudowanie czterech sztuk lodołamaczy odbywa się w trybie „zaprojektuj i wybuduj”.

Lodołamacze w okolicach Kiezmarka. (fot. Przemysław Świderski/Wody Polskie)
Lodołamacze w okolicach Kiezmarka. (fot. Przemysław Świderski/Wody Polskie)

 

Charakterystyka akcji lodołamania na Dolnej Wiśle

Lodołamacze ruszają do pracy w sytuacji gdy rozpoczyna się spływ kry w dół Wisły i pojawia się ryzyko powstawania zatorów lodowych. Zanim to nastąpi jednostki RZGW w Gdańsku pozostają w gotowości do akcji lodowej cumując w porcie przy Węźle Wodnym Przegalina. Port został gruntownie odnowiony i przygotowany na przyjęcie nowych jednostek. W momencie gdy pojawia się lód i powstaje ryzyko wystąpienia zatorów, ogłasza się pogotowie lodowe. Wtedy lodołamacze zostają rozlokowane na stanowiska wyjściowe w Sobieszewie i Przegalinie. Stąd wyruszają na Wisłę gdy rozpoczyna się akcja lodowa. Stan zalodzenia rzeki jest stale monitorowany przez pracowników Wód Polskich zarówno przez system monitoringu jak i bezpośrednio w korycie rzeki. Decyzję o rozpoczęciu akcji lodowej podejmuje dyrektor RZGW.

Podstawowym zadaniem lodołamaczy jest wyłamanie odpowiednio szerokiej rynny w lodzie, umożliwiającej swobodny odpływ kry. W zależności od gabarytów oraz funkcji, lodołamacze dzielą się na trzy rodzaje. Pierwszy, najcięższy, to lodołamacz czołowy. Jego zadaniem jest wyłamywanie w lodzie rynny. Używa się go również do rozbijania zatorów lodowych i uwalniania z oblodzenia filarów mostów i budowli wodnych. Drugi rodzaj to lodołamacz liniowy, którego podstawowym zadaniem jest poszerzanie wyłamanej uprzednio rynny. Rozbija też duże tafle lodu w rynnie i zapewnia spływanie lodu. Ostatni typ, najlżejszy, to lodołamacz pomocniczy, którego zadaniem jest patrolowanie rzeki po przejściu lodołamaczy czołowych i liniowych. Dzięki małemu zanurzeniu, może wykonywać prace na szczególnie trudnych odcinkach Wisły, które są nieuregulowane lub uległy „zdziczeniu”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: