O krok od tragedii w pobliżu Wyspy Sobieszewskiej w Gdańsku

Rosyjski drobnicowiec, który płynął z Kłajpedy do gdańskiego Portu Północnego zboczył z kursu i nie odpowiadał na wezwania przez radio polskich służb. Płynął w kierunku plaży.

O podejrzanych manewrach jednostki na Zatoce Gdańskiej Straż Graniczną powiadomiła administracja morska. Do akcji wezwano natychmiast Straż Graniczną. Patrolowiec SG-215 udał się natychmiast na miejsce i po wejściu na pokład rosyjskiego statku sprawdził stan trzeźwości załogi.

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że Kapitan miał prawie promil alkoholu, a dwóch oficerów około 1,5 promila. Statek aktualnie stoi na kotwicowisku. Na jego pokładzie jest Inspektor Urzędu Morskiego w Gdyni , który będzie prowadził czynności w asyście funkcjonariuszy Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej.

Rosyjski drobnicowiec ma 120 metrów długości i ponad 7 metrów zanurzenia. Transportowała elementy stalowe. Gdy była około 1,5 kilometra od linii brzegowej, udało się nawiązać łączność radiową z załogą i skierować na kotwicowisko portu północnego.

Statek na chwilę obecną został zatrzymany. Trwają czynności wyjaśniające , a następnie zapadną decyzję jaka będzie przyszłość jednostki – poinformowała Magdalena Kierzkowska z Urzędu Morskiego w Gdyni

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

%d bloggers like this: