Do włamań doszło w dwóch domach jednorodzinnych w Gdańsku — 13 sierpnia oraz 13 września 2026 roku. We wrześniowym przypadku kobieta obudziła się przed godziną 5:00 i zobaczyła w salonie dwóch mężczyzn, którzy uciekli z miejsca zdarzenia. Z domów zniknęły pieniądze, biżuteria, sprzęt elektroniczny i inne przedmioty.
Jak przebiegały interwencje policji?
Po zgłoszeniu 13 września na miejsce wysłano śledczych i przewodnika z psem tropiącym. Funkcjonariusze przejrzeli zapisy z kamer monitoringu i podjęli poszukiwania sprawców. Jeszcze tego samego dnia przed godziną 8:00 policjanci z Referatu Interwencyjnego zatrzymali 33-letniego mieszkańca Gdańska, a kryminalni znaleźli porzucony pojazd, w którym odkryto przedmioty pochodzące z włamania.
W toku śledztwa ustalono, że ten sam 33-latek był zamieszany w włamanie z 13 sierpnia przy ul. Wilgi. W związku z tamtym zdarzeniem już 3 września zatrzymano 38-letniego mieszkańca gminy Przywidz. Policjanci odzyskali skradziony samochód — przy pojeździe znaleziono tablice rejestracyjne pochodzące z kradzieży.
Jakie zarzuty usłyszeli zatrzymani?
33-latek usłyszał w sumie pięć zarzutów kradzieży z włamaniem oraz jeden zarzut kradzieży. Mężczyzna był także poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności, która wynosi 2 lata, i został przewieziony do zakładu karnego.
38-latek usłyszał dwa zarzuty kradzieży z włamaniem oraz jeden zarzut kradzieży. Dodatkowo policja zatrzymała 35-letniego mieszkańca Gdańska jako drugiego sprawcę włamania przy ul. Wspólnej; ten mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem oraz zarzut kradzieży alkoholu pochodzącej z lipca.
Jakie kary grożą podejrzanym?
Za popełnione przestępstwa mężczyznom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Ponieważ zatrzymani działali w warunkach recydywy, sąd może zwiększyć wymiar kary o połowę.
Jak postępować w razie podejrzenia włamania?
W przypadku podejrzenia włamania należy niezwłocznie zawiadomić policję i nie wchodzić na miejsce zdarzenia, aby nie zatarć śladów. Nagrania z kamer domowych i monitoring nieruchomości mogą pomóc w ustaleniu sprawców, dlatego warto zachować takie materiały oraz przekazać je funkcjonariuszom.
Wartość skradzionych rzeczy z domu przy ul. Wspólnej oszacowano na około 60 000 zł. Ostatni zatrzymani usłyszeli zarzuty i czekają na dalsze decyzje procesowe.